Historia fotelika
Kiedy Wojtuś wyrósł z fotelika, tata wyniósł go przed garaż i tam zostawił. Po paru dniach okazało się, że fotelik bardzo spodobał się naszemu psu Mustafie. Zrobił sobie z niego legowisko. Odgryzł tylko pasy bezpieczeństwa i ułożył go sobie tak, żeby mu pasował. Jak ludzi przechodzą obok naszego podwórka, to łapią się za głowę, mówiąc jakie to u nas bogactwo, że nawet psa wozimy w foteliku. Niektórzy twierdzą, ze w głowach nam się poprzewracało. Ale tata nic sobie z tego nie robi. Mówi, ze fotelik i tak leżałby bez użytku, a tak, to przynajmniej Mustafa ma z niego wygodne łóżko. Kiedy Mustafa się oszczeniła, fotelik stał się najlepszym miejscem dla małych szczeniaków. Wystawały z niego tylko cztery małe łebki, machające przyklaśniętymi uszkami. Tata mówi, ze jak tak dalej pójdzie, to niedługo wejdzie nowa moda na foteliki dla psów, a jeśli się przyjmie, to otworzymy sklep i będziemy je sprzedawać Na wystawę wystawimy fotelik razem z Mustafą i szczeniakami, żeby ludzie widzieli jakie to wspaniałe rozwiązanie dla psów.
Czytaj więcejFoteliki dziecięce
Foteliki dziecięce są montowane na tylich siedzeniach samochodów w celu poprawienia bezpieczeństwa przewożonym w nich dzieciom. Bez fotelika siedzenia samochodu nie są przystosowane do przewożenia małych dzieci. Podczas wypadku albo stłuczki, dziecko mogłoby wyśliznąć się z pasów i wylecieć z samochodu, albo jeszcze gorzej, zaplątać się w nie i w najgorszym przypadku udusić. Dlatego też każdy bobas przewożony w samochodzie ma obowiązek jechać w specjalnym foteliku. Foteliki montuje się bardzo prosto, przypinając je do siedzenia pasami bezpieczeństwa. Dziecko, które jest już w foteliku nie ma możliwości chodzenia po fotelach, co zwiększa bezpieczeństwo wszystkich podróżnych. Foteliki nie są montowane w samochodach na stałe. Można je wkładać i wyjmować w każdym momencie. Pasują do wszystkich aut, dlatego też mając nawet kilka samochodów, wystarczy jeden fotelik. Jeżeli dziecko wyrośnie z fotelika to można go odsprzedać za niższą cenę, w ten sposób dalej służy on dzieciom i ich rodzicom.
Czytaj więcejFotelik księcia
Para królewska jeżdżąc na wakacje zawsze zabiera ze sobą swojego małego synka. A ponieważ jest on księciem, wszystko co posiada musi być wyjątkowe. Tak samo jest też z fotelikiem, który jest cały ze szczerego złota. Na bokach jest wysadzany diamentami i szmaragdami. A w środku ma księżycowy puch, który jest tak miękki, ze wystarczy kichnąć, żeby się ugiął. Książe siadając do fotelika zapinany jest diamentowymi klamrami. Oparcie na głowę wykonane jest z atłasowych poduszeczek, tak delikatnych, żeby nie zniszczyć mizernie układanej fryzury księcia. Ale Książe nie zwraca na to uwagi, traktując fotelik jakby był ze zwykłego materiału. Skacze po nim i wierci się, aż szmaragdy się odczepiają i każdy kto idzie za fotelikiem może stać się bogatym człowiekiem. Wystarczy, ze podniesie taki szmaragd i zaniesie go do jubilera, który zapłaci mu za niego worek pieniędzy, a znając ich pazerność i chciwość, to jeszcze dorzuci swoją własną córkę. Bo dla niego bogactwo jest najważniejsze na całym bożym świecie.
Czytaj więcejGadający fotelik
Wierzcie mi lub nie, ale mój fotelik w samochodzie potrafi mówić. I to nie byle co, zazwyczaj opowiada mi takie historię, że włos jeży mi się na głowie. Siedzę sobie wygonie, słucham szumu opon, a tu nagle mój foteli przemawia. Na początku prosi mnie żebym przestał pierdzieć bo wytrzymać nie może od takiego smrodu. Kiedy w końcu się porządnie wywietrzy, to zaczyna opowiadać co mi zrobi jeśli jeszcze kiedyś będę chciał tak z nim postępować. Ale jak tylko się udobrucha, to zaczyna mówić wierszem. Czasem recytuje jakieś sławne poematy. Ostatnio opowiedział mi całego Pana Tadeusza. A potem chciał zacząć Wojnę i pokój Tołstoja, ale jak to usłyszałem to zacząłem krzyczeć, no i foteli na szczęście się uciszył. Namówiłem go w końcu, żeby zaczął opowiadać mi bajki. Z początku opowiedział Jasia i Małgosię, a później zaczął mówić o Kicie w butach i o Nowych szatach cesarz, a na koniec o Księżniczce na ziarnku grochu. Podczas tych bajek bądź szybko zasypiam i nigdy nie pamiętam zakończenia, choć wiem, że wszystkie bajki kończą się dobrze.
Czytaj więcej